BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 28 z dn. 10.07.2018) Mamy piękne, własne jezioro
W sobotę, 7 lipca odbyło się uroczyste otwarcie Zalewu Żyrardowskiego, który po 21 latach od jego funkcjonowania jako akwen, doczekał się nowoczesnego kąpieliska. Nowy obiekt przyszły zobaczyć tysiące mieszkańców i nie tylko oni, przyjechali także ludzie z sąsiednich miast i gmin. Na gości oprócz piaszczystej plaży i kąpieliska czekała masa atrakcji i koncertów… Tę publikację jednak zacznijmy od tego, jak 21 lat temu otwarcie Zalewu Żyrardowskiego opisała w „Życiu Żyrardowa” Elżbieta Burakowska.
”Mamy własne jezioro”
Zalew Żyrardowski powstał 21 czerwca 1997 . Od 1984 rodził się w bólach jako Zalew „Łąki Korytowskie”. Semantycznie nazwa „Zalew Żyrardowski” jest właściwsza, jako że akwen pozostaje w obrębie granic miasta, jednak nazwa „Łąki Korytowskie” zakorzeniła się w już świadomości żyrardowian, tym bardziej, że od zawsze chodziło się na łąki: nad Pisię. Ciekawe, które imię zbiornika utrwali się na stałe. Jak go zwał tak zwał, grunt, że jest…
Oficjalne otwarcie Zalewu Żyrardowskiego przyciągnęło kilka tysięcy ludzi, którzy bez trudu zmieścili się na plaży i tej części wału, gdzie trwała uroczystość. Był to festyn na 24 fajerki. Przeciągnął się długo w najkrótszą w roku noc. 
Jak powiedział prezydent Żyrardowa „sprzyjała” opatrzność i pogoda”.
Część oficjalna była krótka i nie pozbawiona uroku. Na podium znaleźli się przedstawieni przez prezydenta Stanisława Niewiadomskiego: główny projektant obiektu inżynier Tadeusz Starościński, wiceprezydent Marian Czyżewski, odpowiedzialny z ramienia Zarządu Miasta za budowę, poseł SLD dr. Andrzej Olszewski i ksiądz dziekan Stanisław Janusz.
Prezydent króciutko przedstawił trudne lata powstawania zalewu, poseł dr Andrzej Olszewski zauważył, że Hamernia świeci ostatnio pustakami dodając, że cieszy się z faktu, iż żyrardowianie mają teraz bliżej do miejsca wypoczynku. „Jeśli los pozwoli – stwierdził poseł – razem z panem prezydentem będziemy częściej oddawali różne inne obiekty, czyniące życie żyrardowian milszym i zdrowszym”
Ksiądz Stanisław Janusz podkreślił nieodłączne związki zdrowia fizycznego i ducha, korzystny wpływ sportu na psychikę i morale człowieka, akcentując potrzebę uprawiania sportu. . Pobłogosławił znajdujących się na plaży żyrardowian i symbolicznie poświęcił zalew. Inżynier Tadeusz Starościński powiedział: – I oto jest woda! Efekt połączenia hydrotechniki z przyrodą”.
Część oficjalna dobiegła końca, ale dopiero teraz nastąpił jej punkt kulminacyjny. Beata Rusinowska poprosiła prezydenta Stanisława Niewiadomskiego, by zechciał czerwoną flagę nad plażą zmienić na białą, zezwalającą na kąpiel. Prezydent zaś zaproponował by jako pierwsi zażyli kąpieli wiceprezydent Marian Czyżewski i prezes Fundacji Ochrony Środowiska Andrzej Rakszewski. 
Na plażą uniosła się biała flaga, zabrzmiały fanfary – Zalew Żyrardowski uważam za otwarty – powiedział Stanisław Niewiadomski. Pęk kolorowych baloników popłynął w górę i zatopił się w błękitnym niebie. 
Tymczasem Marian Czyżewski, wyzwoliwszy się z eleganckiego garnituru, przepłynął zalew w poprzek, po czym wrócił witany entuzjastycznie przez tłum. Andrzej Rakszewski nie podjął wyzwania. 
A potem?... A potem była dyskoteka. Grał zespół ”Diament” z Jaktorowa., była wojskowa grochówka z solidnym kawałem kiełbasy, przyrządzona przez żołnierzy z Bielic , były zawody sprawnościowe i mecz piłki siatkowej na plaży oraz zawody kajakarskie. Wieczorem, gdy przy harcerskim ognisku smażyły się kiełbaski, niebo rozświetlały smugi wojskowych reflektorów. 
Mamy jezioro, niewielkie bo tylko 14-hektarowe, ale nasze własne, żyrardowskie!.”                                                                 
„ŻŻ” 26 czerwca 1997
Powrót