BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 14 z dn. 4.04.2017) Czego dotyczyć będzie ustawa dekomunizacyjna w „czerwonym” Żyrardowie, Do zmiany są nie tylko ulice
Od roku obowiązuje ustawa mówiąca o konieczności dokonania zmian nazw ulic, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, które mogą mieć związek z propagowaniem komunizmu. W największym stopniu odnosi się to do nazw ulic i pomników pozostałych po tej epoce. Podczas ostatnich obrad o ustawowym zapisie przypomnieli żyrardowscy przedstawiciele związani ze środowiskiem narodowym, skupionym wokół Młodzieży Wszechpolskiej i Stowarzyszenia Tradycji Armii Krajowej.

Podczas ostatnich obrad samorządowych została podjęta sprawa ulic, których patronami są wciąż postacie systemu politycznego, którego nie ma już od 27 lat.
Żołnierze Wyklęci w miejsce komunisty
- Apelujemy do Rady Miasta Żyrardowa o podjęcie działań prowadzanych do zmiany nazw propagujących swoim nazewnictwem ideologie komunistyczną. W Żyrardowie występuje jedna ulica bezpośrednio upamiętniająca postać, związaną z tą zbrodniczą ideologią, jest to ulica Stefana Jodłowskiego.  Był on żyrardowianinem, pracownikiem zakładów lniarskich, a podczas wojny tworzył w mieście poprzedniczkę PZPR, Polską Partię Robotniczą. Był partyzantem zbrojnego ramienia  partii - Gwardii Ludowej. Za swoją działalność został odznaczony Krzyżem Grunwaldu II klasy, czyli PRL-owskim odznaczeniem wojskowym. To wszystko pozwala przypuszczać, że byłby funkcjonariuszem Polski Ludowej, do czego jednak nie doszło ze względu na jego śmierć z rąk gestapo w roku 1943. Dziś po 28 latach od upadku komunizmu, jako mieszkańcy Żyrardowa, a przede wszystkim jako Polacy, musimy wreszcie podjąć decyzję, aby zerwać z minionym ustrojem... – powiedział podczas samorządowych obrad Kacper Kociszewski – prezes Młodzieży Wszechpolskiej w Żyrardowie i sekretarz okręgu mazowieckiego MW. Zaapelował do radnych, aby dokonali zamiany  ulicy Stefana Jodłowskiego na ulicę imienia Żołnierzy Wyklętych. – Dobrze byłoby, aby takiej zmiany dokonała Rada Miasta Żyrardowa, która na ustawowe zmiany ma czas do września tego roku, a nie zrobił to za nią Wojewoda Mazowiecki. Naszą inicjatywę poparł także Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych – mówił lider Młodzieży Wszechpolskiej. Następnie odczytał list w tej sprawie podpisany przez Karola Wołka – prezesa Zarządu Głównego Związku Żołnierzy NSZ, który wyraził poparcie dla inicjatywy zgłoszonej przez żyrardowską Młodzież Wszechpolską.
Są jeszcze
inni towarzysze
- Bardzo się cieszę, że nasz żyrardowska Młodzież Wszechpolska składa taki wniosek, ale pragnę zapewnić, że to, o co wnioskujecie już się dzieje. Prezydent miasta powołał specjalny zespół, który ma się zająć zmianami nie tylko nazw ulic. Już są przygotowane odpowiednie wnioski, które zostaną przedstawione prezydentowi, a ten przedstawi radzie propozycje ewentualnych zmian. Oczywiście ulica Jodłowskiego była przedmiotem prac tego zespołu, ale też konieczne się inne zmiany. Są też jeszcze ulice innych towarzyszy, których imiona nowszą żyrardowskie ulice. Zwróciłbym uwagę na ulicę Basińskiego, która jakimś dziwnym trafem uchowała się do tych czasów, a był to przykład takiego „czekisty Dzierżyńskiego”... – mówił zastępca prezydenta Dariusz Kaczanowski.
Hurtem zmieniono nazewnictwo
W Żyrardowie, podobnie jak i w innych miastach, na początku lat dziewięćdziesiątych po okresie PRL pozostało wiele ulic, których nazewnictwo bardzo kłóciło się z nową rzeczywistością polityczną i potransformacyjną. Kiedy spojrzymy na starą mapę Żyrardowa, to tam były takie nazewnictwa ulic, jak m.in.: Dzierżyńskiego, Marchlewskiego, Marksa, Armii Czerwonej, Obrońców Stalingradu. W I i II kadencji samorządowej niemalże „hurtem” zmieniano wszystkie ulice, które trąciły tzw. komunizmem. W Żyrardowie zmieniono nazwy ponad 20 ulic, którym nadano nowe nazewnictwo i patronów. Obecnie tych, które się „uchowały” z tamtej epoki jest dosłownie kilka, m.in. wymienione: Jodłowskiego i Basińskiego, czy Jedności Robotniczej. Tę sprawę prezydent miasta Wojciech Jasiński powierzył swojemu zastępcy Dariuszowi Kaczanowskiemu, który powołał czteroosobowy zespół, mający za zadanie podjęcie tego tematu. Wraz z panem Kaczanowskim tą sprawą zajmują się: radny Jerzy Jankowski, dyrektor Muzeum Mazowsza Zachodniego w Żyrardowie Bogusław Nietrzebka i poeta Jerzy Paruszewski.
Rewolucjoniści
pozostaną
Prace tego zespołu są już na ukończeniu i jest przygotowany określony raport dla prezydenta, który wnioski przedstawi radnym. Wiele wskazuje na to, że zniknie również Pomnik Gwardzisty na skwerku przy ul. POW. Pewnie na żyrardowski cmentarz zostaną też przeniesione tablice z ulicy 1 Maja, mówiące o wyzwolicielach z roku 1945, a naliczono ich aż pięć. Natomiast nie powinno być zmian nazw ulic noszących imię socjalistów – rewolucjonistów, którzy nie mieli związków z systemem komunistycznym. Tak więc pozostaną ulice: Mireckiego, Okrzei, Waryńskiego, Próchnika, Barona, chociaż są takie miasta, gdzie te nazwiska również zniknęły z ich map. Przed ćwierć wiekiem radni toczyli burzliwą debatę odnoszącą się do nazwy ulicy Waryńskiego - rewolucjonisty i twórcy ruchu socjalistycznego na terenach ziem polskich, który był również bardzo aktywny w Żyrardowie. Wtedy uznano, że w „czerwonym Żyrardowie” taka postać może pozostać.
O tym wszystkim radni będą musieli zdecydować do września tego roku. Później służby Wojewody Mazowieckiego w porozumieniu z IPN to wszystko zweryfikują, gdyż tak nakazuje ustawa o dekomunizacji.            

Tad

Powrót