W Wielki Wtorek, w Skansenie Mała Syberia należącym do Fundacji Lwów i Kresy Południowo-Wschodnie w Kuklówce Radziejowickiej, odbyło się niezwykle poruszające widowisko pasyjne. To wyjątkowe miejsce – gdzie stoją oryginalne domy przywiezione z Syberii, oddalonej o tysiące kilometrów – przypomina o losach polskich patriotów zesłanych na katorgę. Wśród nich był również Marszałek Józef Piłsudski. Historia cierpienia, wytrwałości i nadziei wpisana w to miejsce stała się szczególnym tłem dla rozgrywających się scen Męki Pańskiej.
Wśród drewnianych zabudowań, w atmosferze skupienia i zadumy, kilkaset osób mogło przeżyć na nowo dramat wydarzeń sprzed dwóch tysięcy lat – mękę i śmierć Jezus Chrystus. Misterium pasyjne skłaniało do głębokiej refleksji nad sensem ofiary, miłości i odkupienia, przypominając, że Wielki Tydzień jest czasem zatrzymania się, modlitwy oraz duchowego przygotowania na radość Zmartwychwstania.
Licznie zgromadzonych w skansenie powitali właściciele Muzeum Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich – Aleksandra i Bogdan Biniszewscy. Wśród zaproszonych gości obecny był także generał Józef Melak ze Związku Piłsudczyków RP, który wraz z innymi wojskowymi - uczestnikami uroczystości wręczył gospodarzom specjalny medal upamiętniający 90. rocznicę śmierci Marszałka Józef Piłsudski – symbol wdzięczności za pielęgnowanie pamięci o historii i losach polskich zesłańców.
Po powitaniu zgromadzonych przez głównego organizatora, Piotra Dymeckiego z Mszczonowskiego Stowarzyszenia Historycznego, w blasku pochodni i wśród skupionej ciszy rozpoczęła się dramatyczna opowieść o cierpieniu, zdradzie i ofierze – o Męce Pańskiej. Inscenizacja rozpoczęła się od sceny wydania wyroku przez prefekta Judei, Poncjusz Piłat, który – zgodnie z przekazem Ewangelii – skazał niewinnego na śmierć.
Aktorzy wcielili się w postacie znane z kart Ewangelii, ukazując wydarzenia, które chrześcijańska tradycja określa jako Mękę Pańską. Tłum mieszkańców Jerozolimy potęgował dramatyzm chwili. Nie zabrakło także scen przepełnionych bólem i współczuciem – rozpaczy świadków, cierpienia Matki Bożej, Maryja, patrzącej na mękę swojego Syna, oraz kobiet ocierających łzy nad losem skazanego na ukrzyżowanie.
Symboliczne rany i realistyczna scenografia przypominały, że w tej krwawej ofierze zawiera się ciężar grzechów całej ludzkości. Inscenizacja prowadziła wiernych przez czternaście stacji Drogi Krzyżowej – od chwili wydania wyroku aż po ukrzyżowanie i śmierć na krzyżu.
W tegorocznym widowisku udział wzięło ponad czterdziestu aktorów. W główne role Pasji wcielili się: Sławomir Wacławek jako Jezus, Beata Sznajder jako Matka Boża, Piotr Słojewski w roli Piłata oraz Piotr Dymecki jako biczownik, a także ponad trzydziestu innych uczestników, którzy wspólnie stworzyli przejmujący obraz biblijnego dramatu.
Była to niezwykle poruszająca inscenizacja śmierci Chrystusa – przedstawiona w miejscu szczególnym, naznaczonym pamięcią o cierpieniu i bohaterstwie polskich patriotów. Spotkanie historii narodowej z duchowością Wielkiego Tygodnia nadało wydarzeniu wyjątkowy, głęboko symboliczny charakter.
Patronat nad wydarzeniem objął Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego.
Więcej na łamach „Życia Żyrardowa”.
1 0
I na to patrzą dzieci… trauma murowana. To nie ma już nic wspólnego z wiarą - bo dzieci trzeba chronić, można dostosować treści do wieku dziecka, bo życie w wierze nie jest niczym złym ale nie w taki sposób. Dorosła osoba sama podejmuje decyzję o wzięciu udziału w wydarzeniu a dziecko nie. Gdzie są rodzice tych dzieci? Że zgadzają się na udział w tej inscenizacji. Można inaczej przekazywać wiarę, niż pokazywać pasje dzieciom… - na prawdę, można inaczej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciezyrardowa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz