Od kilku miesięcy – jak nigdy latem mamy trend wzrostowy stopy bezrobocia w Polsce, jeden z najwyższych w krajach UE. Najbardziej niepokojące jest to, że bezrobocie wśród młodych ludzi obecnie jest na najwyższym poziomie od 2017 roku. Również w powiecie żyrardowskim nastąpił wzrost bezrobotnej młodzieży o 15 proc.
W minionych latach, w letnich miesiącach statystyki Powiatowego Urzędu Pracy w Żyrardowie charakteryzowały się spadkiem stopy bezrobocia. W tym roku bezrobocie rośnie i to w dosyć dużej skali. W ciągu minionych trzech miesięcy ta stopa zwiększyła się z 8,1 do 8,8 procent – o blisko 200 osób poszukujących pracy. Nie wiadomy jest odsetek ukrytego bezrobocia, które wynika z braku chęci nowych bezrobotnych do rejestracji w urzędzie pracy. Szczególnie młodzi ludzie uważają, że zarejestrowanie się niewiele im daje, a oni - jak będą chcieli, bez trudu znajdą prace „na czarno” - bez większych zobowiązań pracowniczych.
Problemu rosnącego bezrobocia wśród młodych nie jest więc czymś nowym, ale też trudnym zjawiskiem, z którym stara się poradzić nasz PUP. Pomagają im w odnalezieniu się na rynku pracy, ale wszystkiego nie zrobią za tych młodych ludzi.
- Obecnie obserwujemy duże zmiany na rynku pracy, szczególnie w odniesieniu do młodzieży. Wiele dotychczasowych stanowisk pracy zabiera im sztuczna inteligencja. Dotychczas kończący szkoły m.in. informatyczne nie mieli problemu z zatrudnieniem, byli angażowani do różnych zadań, które dzisiaj w dużym stopniu zastępuje wspomniana sztuczna inteligencja. Inną kwestią jest to, że coraz bardziej zaznacza się pokolenie „płatków śniegu”… Jest to pokolenie młodzieży bardzo wrażliwej, która w domu, jak i w szkole była traktowana bardzo opiekuńczo i nie zwracano im uwagi na to, że mają swoje „deficyty” związane z dostosowaniem się do obecnej rzeczywistości. Pracodawcy niechętnie angażują człowieka, który jest aspołeczny czy uzależniony od mediów społecznościowych. Takie osoby są „odrzucane” na etapie rekrutacji, albo po kilku dniach pracy. Niestety mamy sporą grupę młodzieży, z tzw. deficytami społecznymi. To są właśnie te „płatki śniegu”, skazane na niepowodzenia na rynku pracy i automatycznie wiąże się to z ich wydłużoną obecnością w naszym biurze pracy. Mówimy o skali 15-20 procent młodzieży, która wchodzi na rynek pracy… - powiedziała Teresa Piech, doradca zawodowy w PUP Żyrardów.
Cała publikacja znajduje się w tego tygodniowym wydaniu „Życia Żyrardowa”
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz