BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 48 z dn. 03.12.2019) Rozwód w Klubie KO – dlaczego do niego doszło?
Dla większości obserwatorów życia samorządowego i politycznego w Żyrardowie nie było zaskoczeniem wystąpienie Arkadiusza Rzepeckiego, który oświadczył, że troje radnych: Anna Maria Kozłowska, Jarosław Gejcyg i Arkadiusz Rzepecki występują z Klubu Radnych Koalicja Obywatelska. Powodem, jak czytamy w piśmie do przewodniczącego rady Ryszarda Mirgosa jest wewnętrzna rozbieżność stanowisk pomiędzy członkami klubu w sprawach dziejących się w żyrardowskim samorządzie.
Podczas ostatniej sesji Rady Miasta Żyrardowa oficjalnie ogłoszono, że nastąpił podział Klubu Radnych Koalicja Obywatelska, z którego wystąpiło troje radnych: Arkadiusz Rzepecki, Jarosław Gejcyg i Anna Maria Kozłowska. Tym samym z sześcioosobowego klubu KO pozostało trzech radnych: Grzegorz Obłękowski, Jerzy Naziębło i Krzysztof Skrobisz.
Odeszli i… 
osiągnęli dobry wynik
Również i w poprzedniej kadencji, przed dwoma laty, miał miejsce podobny podział. Wówczas jesienią 2017 roku legitymacje partyjne Platformy Obywatelskiej oddali dwaj radni – Arkadiusz Rzepecki i Jarosław Gejcyg. Wówczas jednym z powodów było nie zgadzanie się z tym, co dzieje się w warszawskim samorządzie i styl władzy, jaki sprawowała ówczesna prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz, a także brak reakcji na to ze strony władz PO. Radni opuszczający żyrardowską PO uznali, że nie chcą być też instrumentem w rękach miejscowych działaczy partii, a wtedy tych rozbieżności było sporo. Radni opuszczający  szeregi partii, pozostali w klubie samorządowym Platforma dla Żyrardowa. 
W żyrardowskich wyborach samorządowych członkowie PO i ich sympatycy osiągnęli dobry wynik i otrzymali sześć mandatów radnych, radnymi zostali również dwaj panowie którzy opuścili szeregi PO. W sierpniu tego roku, a więc siedem miesięcy później, powstał Klub Radnych Koalicja Obywatelska, do którego wstąpiło sześciu radnych. Liderem został Grzegorz Obłękowski, a z tej grupy tylko on i Krzysztof Skrobisz są członkami PO. 
Mówią o kluczowych różnicach
W ostatnim okresie widać i czuć było, że w tym klubie nie ma zbyt wiele spójności i odnosiło się wrażenie, że ci ludzie rzadko z sobą rozmawiają o sprawach miasta, a na pewno nie szukają konsensusu. Ewidentnym przykładem może być to, że Grzegorz Obłękowski - lider tej grupy - mającej „dżentelmeńskie porozumienie” z prezydentem miasta, głosował na poprzedniej sesji – razem z radnymi PiS, przeciwko wyemitowaniu przez miasto obligacji. 
Podczas ostatnich obrad radny Arkadiusz Rzepecki publicznie oznajmił, że wspomniana trójka radnych opuszcza klub radnych. W uzasadnieniu czytamy: „…Różnice w kluczowych dla nas kwestiach, dotyczących żyrardowskiego samorządu, jak również rozbieżność stanowisk pomiędzy członkami klubu, są głównymi przesłankami podjętej decyzji… Jednocześnie, nadal deklarujemy otwartość na współpracę ze wszystkimi radnymi RMŻ, niezależnie od przekonań i poglądów politycznych, traktując swoją rolę jako służbę dla Miasta i Jego Mieszkańców”. 
- W klubie coraz bardziej różnimy się, widzimy możliwość współpracy, ale już wypracowanie jednego stanowiska w wielu sprawach, staje się coraz bardziej niemożliwe. Przykładem może być to, że podczas obrad komisji budżetowej, której jestem przewodniczącym, poparliśmy projekt uchwały dotyczący obligacji, a mój lider klubu głosuje przeciwko… to jest jeden z przykładów naszej „współpracy”… - powiedział radny Arkadiusz Rzepecki. 
A co z zastępcą…?
W niedługim czasie ta trójka radnych zdecyduje w jakie formule będą działali, ale mój rozmówca z przekonaniem stwierdził, że wyrażają gotowość do współpracy ze wszystkimi.
Inną sprawą, o której się nie mówi, ale ona ma miejsce to fakt, że bardzo trudna była komunikacja klubu KO z prezydentem miasta w sprawie zastępcy włodarza miasta, który miałby być wskazany przez tę grupę radnych. Tutaj też nie było możliwości porozumienia. Jedni widzieli Arkadiusz Rzepeckiego, inni bliżej związani z PO uważali, że tymi kandydatami powinni być: Grzegorz Obłękowski lub Jerzy Naziębło. W tej sytuacji rozmowy z klubem KO zostały przerwane. Czy teraz zostaną podjęte…?
Tak więc na żyrardowskiej scenie politycznej mamy kolejny rozłam.
Tad
Powrót