BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 34 z dn. 27.08.2019) Nie ma tablic czołgistów, są szpularki
Ustawa Sejmowa z kwietnia 2016 roku dała czas na realizację tzw. dekomunizacji do 15 września 2017 roku. W tym czasie należało dokonać zmiany nazw ulic, obiektów użyteczności publicznej elementów, które mogły mieć związek z propagowaniem komunizmu. W Żyrardowie nad tym tematem pracował Zespół ds. Upamiętnienia Historii Miasta Żyrardowa, pod przewodnictwem byłego zastępcy prezydenta miasta Dariusza Kaczanowskiego. Ten ZUH, rekomendował zmiany i inne działania, często o bardziej zakrojonym wymiarze niż wynikało to z oczekiwań ustawodawcy. Takie podejście było tłumaczone tym, że jest teraz okazja, aby pozbyć się wszystkich nazw i symboli, mogących przypominać epokę, której już nie ma od 28 lat. Pojawiły się wtedy propozycje nadania nowego nazewnictwa ulic, a także pozbycia się tablic z okresu „Czerwonego Żyrardowa”.
W miniony czwartek, 22 sierpnia zdemontowano tablice upamiętniające poległych radzieckich czołgistów w i kilka innych, w  to miejsce pojawiły się, mówiące o walce Szpularek z roku 1883 i o robotniczym zrywie w roku 1905 i walkach w roku 1939. 
ZUH dekomunizował
Temat tablic upamiętniających wyzwolenie Żyrardowa przez żołnierzy radzieckich, którzy zginęli na ulicach Żyrardowa, był w przeszłości wielokrotnie podnoszony. Najdobitniej ich usunięcia z centrum miasta domagał się radny poprzedniej kadencji Jerzy Jankowski. Jednak nie mógł do tego przekonać większości radnych. Do tematu wrócono w maju 2017 roku, kiedy przygotowywano propozycję na dokonanie zmian ustawowych, tzw. dekomunizacyjnych. Wtedy tą sprawą zajął się również Zespół ds. Upamiętnienia Historii Miasta Żyrardowa, koordynowany przez zastępcę prezydenta, Dariusza Kaczanowskiego, a w jego skład - oprócz wspomnianego Jerzego  Jankowskiego - wchodzili: Bogusław Nietrzebka i Jerzy Paruszewski.
Raport z kilkumiesięcznej pracy zespołu poznaliśmy 22 czerwca 2017 r., podczas samorządowych obrad i wtedy radni przyjęli uchwałę intencyjną, która pozwoliła przystąpić do nadawania nowego nazewnictwa ulic, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Nie mogło tam nie być postulatu usunięcia tablic z czerwonymi gwiazdami z ulicy 1 Maja. 
Dyrektor uratował „Pietrka”
Dwa miesiące później doszło zmian nazw takich ulic jak: Jodłowskiego, Basińskiego, Jedności Robotniczej, 16 Stycznia i Doczkała. Wtedy wydawało się, że jest przesądzony los tablic żołnierzy radzieckich, Pomnika Partyzanta i tablicy bohaterskiego AL – owca Pietrka. 
Ta ostatnia znajduje się na budynku SP nr 2 i miała być zastąpiona tablicą w hołdzie nauczycielom i pracownikom administracji i obsługi, z okazji 125-lecia szkoły im. Marii Konopnickiej. „Pietrek” został uratowany przez b. dyrektora Krzysztofa Waśkowskiego. Kiedy przed rocznicowymi uroczystościami jego szef, pan Kaczanowski kazał mu zamienić tę tablice, były dyrektor uznał, że godne miejsce na tablicą upamiętniającą pracowników szkoły znajdzie przy wejściu do placówki i tak zrobił... Natomiast na początku tej kadencji samorządowej radny Artur Pietrus – wówczas jeszcze Pietruszewski, złożył wniosek o usunięcie z centrum miasta tablic upamiętniających żołnierzy radzieckich, którzy polegli podczas wyzwalania miasta… Potem w tej sprawie była cisza, aż do czwartku 22 sierpnia… kiedy te tablice zostały usunięte i zastąpione innymi.
Zrobiono to w tajemnicy?
Radni nie wiedzieli o tym, że jest przygotowywana wymiana tablic. Nie byli informowani i ten temat nie był podejmowany podczas posiedzeń komisji. Dlatego wielu z nich było zaskoczonych, że coś takiego - chociaż nietrudnego do przewidzenia - mogło się wydarzyć. Dyrektor Wydziału Kultury i Promocji Łukasz Kasperczyk przyznał, że ta sprawa została podjęta wcześniej, gdyż w poprzedniej kadencji radni przyjęli takie założenie wynikające z ustawy dekomunizacyjnej. Wtedy na ten cel nie było środków i ta sprawa się przeciągała, a podczas jednej z pierwszych sesji tej kadencji, radny Artur Pietruszewski ponaglał, aby zajęto się tym tematem. Potem dosyć długo te kwestie uzgadniano z właścicielami i administratorami obiektów, na których znajdują się tablice z „czerwonymi gwiazdami”. W tej sprawie również swoją opinię akceptującą wyraziła Miejska Konserwator Zabytków. Z informacji przedstawionej przez żyrardowski magistrat wynika, że ostateczną decyzję w tej sprawie, a więc swój podpis na zleceniu do realizacji tego zadania - złożył zastępca prezydenta miasta Łukasz Choiński.
Radni musieli zdecydować tylko o nazwie ulic i obiektów. Natomiast decyzje odnoszące się do tablic i architektury, są już w gestii administracyjnych władz miasta.
dokończenie na str. 8.
Przewodnicząca jest oburzona
Okazuje się, że jedna tablica poświęcona radzieckim żołnierzom – wyzwolicielom została zachowana. Znajduje się ona na prywatnym domu, od którego właściciela jeszcze nie otrzymano zgody na jej zdęcie. 
Na ten temat rozpoczęła się dosyć burzliwa dyskusja  zdecydowana większość z osób wypowiadających się na naszym redakcyjnym portalu internetowym przyznała, że zupełnie niepotrzebnie ta sprawa znowu dzieli ludzi i groby zmarłych łączy się z polityką. Wiele osób wyraziło chęć przechowania tych tablic dla upamiętnienia historii. Inni nazywają to zakłamywaniem historii i wymazywaniem z pamięci, gdyż ci żołnierze ginęli w naszej obronie, nie byli ustrojem, tylko ludźmi. Natomiast wyzwolicielom i poświęconym im tablicom należało dać spokój. 
Jedna ze zdjętych tablic zostanie umieszczona na żyrardowskim cmentarzu, na zbiorowej mogile żołnierzy radzieckich.
- …Tyle razy prosiłam o upamiętnienie ważnych historycznych miejsc, a tutaj nagle znalazły się środki na taki, moim zdaniem wcale niemały wydatek… Większość cywilizowanych państw nie burzy pomników u nas takie rzeczy dzieją się i ciągle ludzie sieją wokoło siebie wrogość. Ciągle pytam komu na tym zależy… Nie wiem też dlaczego zostały zdjęte inne tablice, nie tylko dotyczące żołnierzy radzieckich. M.in. tablica dotycząca Rady Delegatów Robotniczych na budynku Resursy. Czy chcemy zniszczyć wszystko co wiąże się z tradycją miasta… - mówiła - nie kryjąca oburzenia, Barbara Rzeczycka – przewodnicząca Towarzystwa Przyjaciół Miasta Żyrardowa. 
Czy w Żyrardowie pozostało coś, co przypomina 45 lat okresu powojennego. Pewnie bardzo dużo, gdyż to wtedy odbudowano cały kraj ze zniszczeń. Również i zbudowano duży fragment nowego Żyrardowa.
T.S.
Powrót