BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 04 z dn. 29.01.2019) Czy jedność robotnicza była czerwona?
Nowa samorządowa Komisja Skarg, Wniosków i Petycji, jako pierwszy swój roboczy temat podjęła rozpatrzenie petycji mieszkańców ul. gen. Fieldorfa „Nila”, którzy domagają się, aby wróciła stara nazwa ich ulicy czyli Jedności Robotniczej. Historia tej „ulicznej przepychanki” trwa już ponad dwa lata i wiele wskazuje, że emocje wcale nie opadły. Wygląda na to, że właściwie one w mieszkańcach i spółdzielcach obudziły się na nowo - z nadzieją, że radni rozpoczętej kadencji - przywrócą im ich starą nazwę ulicy.
Przypomnijmy, że w ramach Sejmowej Ustawy Dekomunizacyjnej, Prezydent Miasta Żyrardowa powołał Zespół Upamiętnienia Historii Miasta, któremu przewodniczył ówczesny zastępca prezydenta, Dariusz Kaczanowski. W sierpniu 2017 roku zostały zmienione nazwy sześciu żyrardowskich ulic. Wśród nich znalazła się ulica Jedności Robotniczej, która przy proteście mieszkańców i spółdzielców, została zmieniona na ul. Generała Augusta Emila Fieldorfa – Nila. Spółdzielcy odwołali się od tej decyzji i Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał, że taka zmiana nie ma uzasadnienia i uchylił uchwałę żyrardowskich radnych w tej sprawie. Miesiąc później – 17 maja 2018 roku, podczas burzliwych obrad samorządowych - radni ponownie uchwalili, że ulica ma się nazywać Fieldorfa-Nila, uzasadniając, że nazwa „Jedność Robotnicza” jest skojarzeniem nawiązującym do zjednoczenia PPR i PPS w PZPR. Sąd w tym przypadku przyznał rację wnioskodawcom tej zmiany. 
Oni są za „Jednością”
Mieszkańcy i spółdzielcy nie pogodzili się z tą zmianą i czekali na wybory samorządowe. Po ukonstytuowaniu się władz nowego samorządu pojawiła się petycja, pod którą widniało ponad 120 podpisów - w sprawie zmiany nazwy ulicy Generała Augusta Emila Fieldorfa – Nila na ulicę Jedności Robotniczej. 
21 stycznia Komisja Skarg, Wniosków i Petycji, której przewodniczy Artur Pietruszewski, zaprosiła zainteresowanych na konsultacje i w sprawie zmiany nazwy wspomnianej ulicy. Zanim dokument, w którym wnioskowano o przywrócenie nazwy, trafił do komisji pod nim podpisało się 123 mieszkańców tej ulicy i podpisy są wciąż zbierane. W zdecydowanej przewadze na spotkanie przybyli zwolennicy przywrócenia starej nazwy – ok 50 osób, z prezesem ŻSM Marianem Rusinowskim, a także z innymi spółdzielcami: Sylwestrem Strzelczykiem, Krystyną Iżycką i Ryszardem Sochańskim. Do nich dołączył jeden z byłych liderów żyrardowskiej „Solidarności” Roman Nowakowski, który również uważa, że ulica Jedności Robotniczej powinna być w Żyrardowie. 
Spółdzielcy, jak i radny Arkadiusz Rzepecki dowodzili, że „Jedność Robotnicza” w Żyrardowie, miała wymiar ważnej idei i dzięki niej ludzie mogli wspólnie walczyć, od początku dziejów miasta, o pracę i o godniejsze życie. Prezes Marian Rusinowski wielokrotnie zabierając głos przypomniał, że w Żyrardowie, gdzie mieszkają pokolenia rodzin byłych robotników Zakładów Lniarskich i innych fabryk, nie pozostawiono żadnej ulicy upamiętniającej historię robotniczego miasta. – Dlatego domagamy się, aby w mieście, w którym robotnicy dzięki jedności i solidarności pracowniczej, walczyli o pracę i godną płacę, taka nazwa była pozostawiona. Tego chcą ludzie, nasi mieszkańcy i proszę uszanujcie to… - mówił prezes ŻSM.  
Żyrardów zawsze był czerwony
–Trochę przykro mi się zrobiło, że z nazwy mojego miasta zniknęła Jedność Robotnicza bo chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, że to miasto powstało z ciężkiej pracy i krwi robotników. Przypomnij sobie kto kościół stawiał, jaką metodą, cegły z cegielni w Radziejowicach robotnicy podawali sobie rękoma. Czy to nie była jedność?. O czym tak pięknie mówimy, czym się chwalimy - jak nie strajkiem szpularek. Żyrardów zawsze był czerwony, nie ważne jaka była władza, on taki pozostanie. Czy mamy się tego wstydzić?. Pozostawcie tę jedność robotniczą w spokoju… - mówił Roman Nowakowski – jeden z liderów żyrardowskiego strajku w roku 1980.
– Nie było żadnych w tej sprawie dokumentów tylko cały czas mieliśmy do czynienia z historycznymi domniemaniami, dlatego proponowaliśmy pozostawić nazwę tej ulicy, aby nie gmatwać się w sprawie dalej… Panie Kaczanowski, dlaczego wy w to brniecie... Możemy mieć swoje sympatie i antypatie, ale jest pewien fundament tego miasta i nie można od tak zmieniać sobie nazw ulicy, bo taka jest moda. Zapędziliście się... Zostawmy tę ulicę i nie drążmy tej sprawy dalej… - powiedział radny Arkadiusz Rzepecki.
– Zespół przedstawił, jaka była idea zmiany tej ulicy, jak powstawała i dopasowali wszystko pod to, co chcieli osiągnąć. Żadnych konsultacji nie było. Jest na sali przewodnicząca samorządu nr 6 , ja jestem przewodniczącym rady osiedla Wschód, są też i inni, ale nikt nie zapytał spółdzielców, mieszkańców o tę sporawę.  Konsultacje zostały dopasowane do celu, takiego jaki sobie określiliście... - powiedział Ryszard Sochański.
- Na początku lat 90. byłem radnym i też był pomysł zmiany ulicy Jedności Robotniczej i wtedy udało mi się obronić tę nazwę. Myślę, że i teraz tak się stanie. Jeżeli wyrok sądu administracyjnego, mówi, że uchwała jest nieważna i za chwilę powstaje druga uchwała przeciwna temu wyrokowi sądu, to jest już arogancja władzy… - mówił Sylwester Strzelczyk – radny Rady Miasta Żyrardowa I kadencji.
Gloryfikujecie nieludzki ustrój
Zupełnie inny pogląd na tę sprawę mieli przedstawiciele drugiej strony, którzy są zdecydowanymi zwolennikami utrzymania nowej nazwy - ul. gen. Augusta Emila Fieldorfa - Nila. Lider komisji rekomendującej Radzie Miasta Żyrardowa zmiany dekomunizacyjne – Dariusz Kaczanowski - powiedział, że ta zmiana była w Żyrardowie koniecznością wynikającą z Sejmowej Ustawy Dekomunizacyjnej, do takiego wniosku doszła jego komisja badając historię nadawania nazw. Również takiego zdania byli radni poprzedniej kadencji, dokonujący zmiany nazewnictwa. Dariusz Kaczanowski przypomniał, że ostatni wyrok Sądu Administracyjnego w tej sprawie nie pozostawia wątpliwości, że zmiana została dokonana w sposób zasadny. Radni Arkadiusz Sowa i Józef Kapusta przytaczali przykłady, że nazwa tej ulicy nawiązuje do idei zjednoczenia PPR i PPS w roku 1948. Radna Grażyna Stefańska uznała, że radni reprezentujący swoich wyborców, podejmą ten temat jeszcze raz i zdecydują o nazwie tej ulicy.
- Uważam, że jako komisja solidnie wykonaliśmy swoje zadanie, skrupulatnie badając wszystkie dokonywane zmiany. Natomiast nazwa ulicy Jedność Robotnicza podlega ustawie dekomunizacyjnej, którą samorząd musiał wykonać. To nasz zespół - udowodnił, że tak jest i uznał to sąd. Zmieniono sześć nazw ulic, nie komisja je zmieniła, a radni w demokratycznym głosowaniu... – mówił Dariusz Kaczanowski.
– Nazwa tej ulicy to brzmi taka samo jak: „Proletariusze wszystkich krajów łączcie się”… Sprawdziłem jak jest w innych miasta robotniczych takich - jak: Łódź, Katowice czy Warszawa - nigdzie nie ma takiej nazwy ulicy… Gdybym mieszkał na ulicy Jedności Robotniczej to był bym pierwszym, który musiałby się stamtąd wyprowadzić...- powiedział Arkadiusz Sowa.
- W konsekwencji wszystkich protestów, jakie mieliśmy po roku 1945, przed 30 laty doczekaliśmy się odejścia komunistycznej władzy, która gnębiła ludzi. To właśnie oni w roku 1977 nadali nazwę ulicy Jedności Robotniczej, na cześć fasadowej jedności wyznawanej przez ówczesne władze. Teraz protestując i oczekując powrotu dla tej nazwy, gloryfikujecie nieludzki ustrój… - mówił wiceprzewodniczący Józef Kapusta. - Pan nas obraża...- odpowiedziała Krystyna Iżycka.
Czym to się zakończy?
Podczas debaty pojawiały się głośne przekrzykiwania, przepychanki słowne, chwilami mieszały się również i z poglądami każdej ze stron. Trzeba przyznać, że tak ożywionej dyskusji, aby nie nazwać tego konfrontacją polityczną, dotyczącą przeszłości – nie było w Żyrardowie już od wielu lat. Warto zauważyć, że - przewodniczący Artur Pietruszewski – nowy radny, świetnie sobie poradził z przeprowadzeniem tej emocjonującej konsultacji. Zapowiedział, że będą kolejne konsultacje w tej sprawie, chociaż podczas tej debaty, obydwie strony jeszcze bardziej usztywniły swoje stanowiska, a spółdzielcy dalej zbierają podpisy, aby została przywrócona ulica Jedności Robotniczej.
Nie ulega wątpliwości, że w tej sprawie będzie trudno o kompromis, a o tym - jak będzie się nazywała ta ulica, ostatecznie zdecydują radni. 
Tadeusz Sułek
Powrót