BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 02 z dn. 15.01.2019) Rewolucja oświatowa – będzie dwa razy więcej uczniów
Reforma oświaty wprowadzona od roku szkolnego 2016/2017 na szczeblu gimnazjów i szkół podstawowych dobiega końca. Dopiero teraz zaczyna się rewolucja oświatowa w placówkach powiatowych. W tym roku kończy się era gimnazjów, a ostatni ich absolwenci przechodzą do szkół szczebla średniego. Równocześnie pojawią się pierwsi absolwenci zreformowanych podstawówek, uczniowie kończący klasy ósme. Jedni i drudzy w tym roku, od września - będą kontynuowali naukę w reformowanych szkołach średnich i branżowych, czyli zawodowych. Takich placówek na terenie powiatu żyrardowskiego mamy siedem. Czy one są przygotowane do przeprowadzenia podwójnego naboru? W tym roku szkolnym – w powiecie żyrardowskim gimnazja i szkoły podstawowe skończy łącznie ponad 1.400 uczniów. To wcale nie znaczy, że powiat będzie miał z tego powodu same profity.
W minionej dekadzie, w powiecie żyrardowskim, szkoły gimnazjalne kończyło w granicach 800 uczniów. W ostatnich latach, w warunkach niżu demograficznego, było to ok. 700 gimnazjalistów i zdecydowana większość - ponad 80 proc. ok. 550 z nich - kontynuowała edukację nie „emigrując” z powiatu.
Edukacyjne meandry
W tym roku do „zagospodarowania” w powiecie żyrardowskim jest około 1.400 uczniów ostatnich - trzecich klas gimnazjalnych, jak i ósmych klas szkół podstawowych. Ci ostatni będą się uczyli w 4-letnich liceach i 5-letnich technikach oraz w 3-letnich szkołach branżowych. Natomiast kończący gimnazja będą realizowali - jeszcze przez trzy lata – dotychczasowy - stary program edukacyjny. Jest to wielkie wyzwanie, a może nawet i swojego rodzaju rewolucja oświatowa. Rzecz nie będzie polegała na tym, aby stworzyć jak najwięcej i najliczniejsze klasy i skorzystać na zwiększonej subwencji oświatowej, tej – nazywanej jako „idącej za uczniem”. W najbliższych trzech latach samorządy powiatowe, jak i szkoły średnie, jak będą musiały się przygotować na to, aby zapewnić w swoich placówkach dwa programowe ciągi edukacyjne, dla kończących gimnazjum i dla absolwentów szkół podstawowych oraz godziwe warunki do nauki. 
- Przewidujemy, że we wrześniu 2019 roku, do klas pierwszych szkół prowadzonych przez powiat, trafi dwa razy więcej uczniów niż rok wcześniej. Jednak nie będzie to jedna klasa pierwsza, lecz dwie klasy odrębne dla  szkoły ponadgimnazjalnej i szkoły ponadpodstawowej. Dlatego nie znikną przyczyny, które sprawiły, że trudno jest organizować oświatę tak, aby jej koszty nie rosły w kolejnych latach… - wyjaśnia Adam Lemiesz - dyrektor Wydziału Oświaty, Kultury, Sportu i Turystyki w Starostwie Powiatowym w Żyrardowie. Z dalszych wyjaśnień wynika, że to nie koniec problemów w oświacie. Po roku szkolnym 2023/24 liczba uczniów szkół powiatowych zacznie się zmniejszać, a w roku 2024/25 do klas pierwszych przyjdzie bardzo mało uczniów, gdyż na „rynek edukacyjny” wejdzie rocznik tych uczniów, których rodzice zdecydowali się na posłanie do szkoły w wieku sześciu lat.
Klasy będą podwójne
W Starostwie Powiatowym w Żyrardowie trwają przygotowania do przyjęcia zwiększonej liczby uczniów, i będą to liczby podwójne w stosunku do tych z poprzedniego roku. W większości szkół już teraz są przygotowani na przyjęcie dwa razy więcej uczniów, i utworzenie podwójnych klas. Nie będzie problemu z takim zjawiskiem w ZS nr 1 – „Elektryku” i ZS nr 2 – Włókienniku”, LO w Puszczy Mariańskiej i LO w Mszczonowie i w tych szkołach z powodzeniem zostanie utworzona podwójna liczba klas. Nie do końca będzie to możliwe w ZS w Wiskitkach i ZS w Mszczonowie.
Dyrektor Adam Lemiesz zapytany o problemy - otwarcie powiedział, że one są i zostaną podjęte działania, aby je zminimalizować. – Mamy do rozwiązania dwa problemy. Pierwszym jest ZS nr 3 w Wiskitkach. W tej szkole już teraz jest ciasno i mamy wysoki wskaźnik zmianowości, a to oznacza, że niektórzy uczniowie kończą zajęcia o godz. 16.45, kiedy we wszystkich szkołach normą jest godzina piętnasta. Bez zdecydowanych inwestycji trudno będzie tam przeprowadzić podwójny nabór. Mamy przygotowany plan przebudowy w placówce, ale optymalnie mogli byśmy zyskać tylko trzy niepełnowymiarowe pracownie. To kosztowałoby ok. pół miliona złotych, co niestety nie załatwi problemu na dłuższą metę. Podobna kwestia występuje w ZS w Mszczonowie, gdzie szkoła również pęka w szwach i jest to placówka posiadająca najwięcej uczniów wśród szkół powiatowych. Tam będziemy musieli dokonać inwestycji przebudowy piwnic na pracownie i centrum informatyczne. To też będzie wydatek ok. pół miliona złotych…- powiedział dyrektor Adam Lemiesz, podsumowując, że powiat jest gotowy na podwójny nabór z tymi dwoma zastrzeżeniami.
Czerwoniak stawia na prestiż
Do końca minionego tygodnie nie było wiadomo co z żyrardowskim „Czerwoniakiem”, czyli Liceum Ogólnokształcącymi im. Stefana Żeromskiego, dla którego organem prowadzącym jest miasto Żyrardów. Obecnie jest tam pięć klas pierwszych, a w nich liczba uczniów wynosi ponad 150. W tej gorączce związanej z naborem, placówka mogłaby przyjąć założenie utworzenia nawet i 10 klas pierwszych. – Nie chcemy, aby szkoła posiadająca, nie tylko w mieście, ale i regionie duży prestiż - stawiała na ilość. Nas interesuje zapewnienie wysokiej jakości kształcenia i stworzenie uczniom dobrych warunków do nauki. Ponadto planujemy wprowadzić tam klasy sportowe, aby jeszcze bardziej młodzież miała szansę na wszechstronny rozwój, a miasto było rozsławiane przez naszych sportowców… - powiedział zastępca prezydenta Sylwester Osiński. W ubiegłym tygodniu samorządowcy z miasta i powiatu ustalili, że liceum przygotuje miejsce dla czterech pierwszych - podwójnych klas. Zaplanowano, że do szkoły zostanie przyjętych ok. 250 uczniów do 8 klas - absolwentów gimnazjów i szkół podstawowych.
Powiat dokłada ok. 10 milionów
Ten podwójny nabór nie rozwiąże problemów, jakie mamy w naszej powiatowej oświacie. Niż demograficzny przekłada się na wysokie jednostkowe koszty nauczania, w przeliczeniu na jednego ucznia. Przykład „Elektryka”, gdzie średnio w klasach jest 22 uczniów, a koszt godziny edukacyjnej wynosi 75 złotych, co oznacza, że godzina lekcyjna w przełożeniu na jednego ucznia kosztuje ponad pięć złotych. – Gdybyśmy w szkołach zrobili optymalizację i w każdym oddziale umieścili 30 osób, wówczas koszt ten spada nam poniżej trzech złotych. Taki właśnie przyjęliśmy kierunek, aby zwiększać liczbę uczniów w klasach, zachowując wysoki poziom nauczania. To będzie trudne, a podwójna rekrutacja nie rozwiązuje nam problemu. To nie jest tak kolorowo… – powiedział dyrektor Adam Lemiesz, który wyraził zaniepokojenie coraz większymi kosztami, jakie pochłania powiatowa oświata. 
Do zadania oświatowego powiat, łącznie z inwestycjami, jakie są wykonywane w szkołach - rocznie dokłada blisko 10 milionów złotych. Jednak trzeba przyznać, że w minionych latach to powiatowe zadanie było oczkiem w głowie władz samorządu. - Musimy inwestować w przyszłość, a nasze szkoły są  piękną wizytówką – powiedział pan dyrektor, na zakończenie naszej rozmowy.
Tadeusz Sułek
Powrót