BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 02 z dn. 15.01.2019) Wciąż dusimy się we własnym dymie
Od kiedy tylko zaczął się sezon grzewczy, jesteśmy niepokojeni komunikatami dotyczącymi skażonego powietrza i obecności w nim substancji o wielokrotnie przekroczonych normach niebezpiecznych dla zdrowia. Również i jakość żyrardowskiego powietrza pokazywana przez mierniki usytuowane przy ul. Roosevelta i te nowe w siedmiu miejscach w mieście, nie napawają optymizmem. Te normy najczęściej są wielokrotnie przekroczone i mieszczą się w granicach określanych jako: „niezdrowe” lub „bardzo niezdrowe”. Niewątpliwie największy wpływ na ten stan ma tzw. niska emisja, czyli związki wydobywające się z kominów siedlisk jedno lub wielorodzinnych, gdzie jest stosowane opalanie piecami. Ta sytuacja cyklicznie powtarza się co roku - późną jesienią i zimą.
Nieodległa Warszawa, jest obecnie piątą, najbardziej zanieczyszczoną metropolią w Europie. Również żyrardowskie mierniki, pokazują znaczne przekroczenie norm. 
Naprawić zaniedbania z dekad
Od kilku tygodni w mieście jest możliwość bieżącej obserwacji jakości powietrza w poszczególnych miejscach w mieście. W zależności od warunków atmosferycznych następowało pogorszenie jakości powietrza. W listopadzie, grudniu i styczniu zdarzało się, że mierniki jakości powietrza wskazywały poziom „niezdrowy” czyli taki, który może negatywnie wpłynąć na nasze samopoczucie, a u osób szczególnie wrażliwych mogą wystąpić poważne skutki zdrowotne. 
I tak w przypadku pomiaru pyłu zawieszonego P2,5 było to 177 jednostek czyli 709 proc., najbardziej szkodliwego dla człowieka, a norma bezpieczna wynosi 50 jednostek. Jeśli w tym zakresie nie będą podejmowane zdecydowane kroki, może być jeszcze gorzej. Dlatego w Żyrardowie został opracowany plan gospodarki nisko emisyjnej, mający na celu zminimalizowanie emisji szkodliwych substancji do atmosfery. Trudno jest w krótkim czasie radykalnie poprawić zaniedbania z minionych dziesiątek lat, ale taka jest konieczność, abyśmy nie udusili się we własnym dymie. Dlatego są realizowane programy wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz redukcji gazów cieplarnianych i zwiększenie efektywności cieplnej poprzez m.in. wymianę starych pieców węglowych na nowoczesne urządzenia. Na ten cel już drugi rok jest przeznaczane pół miliona złotych z budżetu miasta.
Człowiek spala człowieka 
Patrząc na mapę jakości powietrza śmiało można stwierdzić, że najbardziej zanieczyszczone powietrze zazwyczaj jest przy ulicy Reymonta – teren Osady Młyńskiej, gdzie jest duże natężenie ruchu na trasie, ale  też nie brakuje „trucicieli”, którzy palą w piecach nieodpowiednimi surowcami lub robią to w sposób nieumiejętny.  Najgorzej pod względem jakości powietrza było18 grudnia, wtedy na mapie pokazywały się fioletowe punkty, które oznaczają najwyższy stopień zanieczyszczenia. Stężenie pyłu PM10 wynosiło 719 proc., a pyłu PM 2.5 – 891proc. To już było niebezpieczne stężenie, a mieszkańcy miasta skarżyli się na duszności i silne bóle głowy. 
–Ja kupiłam maskę. Za każdym razem jak przyjeżdżam do Żyrardowa czuję, jakbym stała przy kominie. Jak ostatnio oprowadzałam kolegę i szliśmy koło rynku to on mnie zapytał czy tutaj „człowiek człowieka spala”, bo tak śmierdzi...- napisała do nas Weronika, uważajac, że konieczne są w tej materii radykalne kroki.
W święta było lepiej
Dużą poprawę jakości powietrza w mieście dało się zaobserwować w okresie po świątecznym, wtedy czujniki wskazywały na bardzo dobrą jakość powietrza i tak ten poziom utrzymywał się przez pierwszy tydzień Nowego Roku. Wskaźniki określały poziom powietrza jako „bardzo dobre”.  Stężenie pyłu PM10 wynosiło 46 proc., a pyłu PM2.5 -  67 proc. W drugim tygodniu stycznia powietrze znów „wróciło do normy” i to nie zachęcało do spacerów.
Miasto inwestuje w powietrze
W roku 2018 na walkę ze złą jakością powietrza miasto przeznaczyło łącznie ok. 536 tysięcy złotych:  wymiana pieców to pól miliona; zamontowanie czujników jakości powietrza 30 tys. zł; badanie popiołu 6 tys. zł. 30 listopada 2017 r. Rada Miasta przyjęła uchwałę w sprawie określenia zasad udzielania dotacji na sfinansowanie lub dofinansowanie kosztów wymiany źródeł ciepła w ramach ograniczania niskiej emisji na terenie Miasta Żyrardowa. Dotacja przeznaczona jest na wymianę węglowych pieców centralnego ogrzewania na te zasilane gazem lub olejem opałowym.  Mieszkaniec może otrzymać dotację  na zakup nowego urządzenia grzewczego w kwocie 5 tys. zł.
Takie wnioski można składać w Urzędzie Miasta od 1 stycznia do 30 czerwca.  
W 2018 r. z takiej dotacji skorzystało 65 osób, u których zostały wymienione piece.
Brak tolerancji dla trucicieli
W prowadzonej dyskusji mieszkańcy uważają, że niewiele pomogą zainstalowane czujniki i  wymiany poszczególnych źródeł ciepła. Potrzebna jest większa dyscyplina i brak tolerancji dla trucicieli. Uważa się, że trzeba wprowadzać zakaz sprzedaży złej jakości węgla, a także musi być zwiększona kontrola czym mieszkańcy palą w swoich piecach. Takie kontrole na terenie naszego miasta przeprowadza Straż Miejska jak i pracownicy urzędu miasta, pobierając próbki z pieców, które po przebadaniu stwierdzały czy w palenisku były palone np. śmieci. Takich kontroli w 2018 roku w sezonie zimowym odbyło się 78. W 55 przypadkach kontroli nie stwierdzono nieprawidłowości, w 9 nałożono mandaty karne, w 14 udzielono pouczenia. 
Wydaje się, że jest to dobry początek walki z niską emisją i tymi, którzy uważają, że smog to jakiś wirtualny i wymyślony problem. Dlatego może to być coś w rodzaju walki z wiatrakami, ale w tym przypadku musi być ona wygrana. Inaczej udusimy się we własnym dymie.
Zuzanna Bożek
Powrót