BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 01 z dn. 08.01.2019) Przeżyli z sobą... ponad 140 lat
W niedzielę, 30 grudnia swoje wielkie święto, 70-lecia zawarcia związku małżeńskiego, obchodzili Celina i Władysław Przybyłko z Nowych Kozłowic. Ci znani i cenieni społecznicy przez całe życie służyli lokalnej społeczności. Dzisiaj z dumą mówią tak o szczęśliwej rodzinie, jak i o wielkich inicjatywach, które sprawiły, że ich wieś osiągnęła szybciej takie dobra jak: wodociąg, wiejski dom kultury, drogę i zmeliorowane grunty. Państwo Przybyłkowie łącznie mają 181 lat i licząc ich łącznie ich lata małżeńskie - jest to - 140 lat i kilkanaście dni.
Państwo Celina i Władysław Przybyłko - znani, cenieni i szanowani mieszkańcy gminy Wiskitki, wzięli ślub 26 grudnia 1948 roku w swoim kościele parafialnym w Wiskitkach. Odnowienie ślubu nastąpiło w tej samej świątyni, 70 lat, w niedzielę 30 grudnia. 
Szczęśliwi i wzruszeni
Niezwykła była atmosfera w kościele parafialnym, a „nowopoślubieni” małżonkowie nie ukrywali łez wzruszenia i szczęścia, trzymając się za ręce. Podczas ceremonii kościelnej, poświęconej rodzinie, przez cały czas małżonkom towarzyszył sztandar PSL z roku 1936. Jest to symbol partii, do której pan Władysław należy od ponad 70 lat, a sztandar otrzymał pod swoją opiekę tuż po wojnie, podczas pielgrzymki na Jasną Górę.
Licznie zebranym, przybyłym do wiskickiego kościoła podziękowała pani Celina. Mówiła o tym, że w ich życiu nie było łatwo i lekko, trzeba było ciężko pracować i ciągle borykać się z problemami. Jednak przez to wszystko łatwiej było przebrnąć dzięki wielkiej miłości i ludzkiej życzliwości. Na zakończenie uroczystości małżonkowie ucałowali sztandar PSL, który jest bardzo ważnym symbolem w ich życiu.
Wśród składających jubilatom życzenia byli: wójt Rafał Mitura, ks. dziekan Witold Okrasa, radna Agnieszka Śmigiera, działacz PSL Kazimierz Drążkiewicz, a także młodsze koleżanki pani Celiny z KGW z: Nowych Kozłowic i Nowego Drzewicza.
– Mój Władysław jest najukochańszym mężem na świecie. To on przez te ponad 70-lat, był wzorem męża, ojca i dziadka. On ma taką naturę, że bardzo kocha ludzi i nie może patrzeć, kiedy komuś dzieje się krzywda, tak było kiedyś, tak jest i dzisiaj…- powiedziała pani Celina, kiedy już podczas rodzinnego przyjęcia pan Władysław wręczył żonie bukiet pięknych, czerwonych róż.
Życie aktywnej kobiety
Kwiaty i życzliwe słowa towarzyszyły często na długiej drodze tego małżeństwa. Poznali się pod koniec 1947 roku, ona miała niespełna osiemnaście lat, o był już po dwudziestce. – Pierwszy raz zobaczyliśmy się w kościele w Wiskitkach, później obserwował mnie i tak doszło do znajomości. Zaczął mnie odwiedzać w domu w Nowym Drzewiczu, a po roku wzięliśmy ślub, w Boże Narodzenie. Nie było jakiegoś wielkiego i wystawnego weseliska, wiadomo mieliśmy trudne czasy… – wspomina pani Celina. 
Po ślubie zamieszkała u męża w Nowych Kozłowicach i przez całe życie zajmowała się prowadzeniem domu, wychowywaniem dzieci i pracą w gospodarstwie, ale też udzielała się społecznie. W latach pięćdziesiątych stworzyła we wsi Koło Gospodyń Wiejskich i była jego przewodniczącą ponad 27 lat. Uważała, że kobiety wiejskie powinny mieć również szeroko otwarty świat, jak i panie z miasta. W tamtych czasach nie było to takie łatwe. Pamięta, że udało jej się sprowadzić do wsi popularny „Wesoły autobus” i była świetna zabawa. Wtedy inicjatyw i kobiet chętnych do pracy było bardzo dużo. Prowadziły letnie przedszkole, organizowały szkolenia i kursy dla kobiet, jeździły na wycieczki i wspierały mężów w ich społecznych inwestycjach. 
Władysław – urodzony społecznik
Natomiast pan Władysław to urodzony społecznik, był radnym w radzie gminy, w powiecie, ale też reprezentował ten region jako radny wojewódzki w Warszawie. Pracą zawodową zawsze był związany z rolnictwem. Pełnił funkcję agronoma, kierownika w Urzędzie Melioracyjnym w Grodzisku Mazowieckim, prezesa Kółka Rolniczego i wiele innych ról publicznych. Jest on znany z wielu inicjatyw społecznych, zaczęło się w latach od komitety elektryfikacji wsi. Potem był pomysłodawcą zbudowania w Nowych Kozłowicach Wiejskiego Domu Kultury, z jego inicjatywy ta wieś - jako pierwsza w gminie - miała sieć wodociągową. W czynie społecznym i ze składek lokalnej społeczności zbudowano solidną drogę przez wieś i zmeliorowano wszystkie grunty rolnicze. Długo można byłoby wymieniać działania pana Władysława i jego ówczesnych kolegów-społeczników.
Zawsze są razem   
Mieli trójkę dzieci – Wiesławę, Stanisławę i Krzysztofa, który zmarł w wieku 16 lat zmarł. Mają też wnuka i trójkę prawnucząt. Są szczęśliwi i o tym mówią wszystkim. Są zawsze razem i pomimo upływających lat nie opuszczają żadnej okazji, aby być wśród ludzi i cieszyć się życiem. Nieomal zawsze można ich spotkać na zabawach Polskiego Związku Emerytów i Inwalidów, którego są członkami. 
30 grudnia podczas ślubnej ceremonii i na weselu była obecna rodzina i liczne grono przyjaciół z znajomych. Uroczystość weselna, dla ponad 100 osób była niesamowita, a wszyscy bawili się długo i wspaniałe. Wielokrotnie śpiewano 100-lat związku małżeńskiego, było też „gorzko, gorzko”.,
Państwo Przybyłkowie są najstarszym małżeństwem w gminie Wiskitki i w powiecie żyrardowskim. Na Mazowszu i w kraju jest kilka takich przykładów - długiej i szczęśliwej miłości... Na już trochę pożółkłych łamach „Życia Żyrardowa” wielokrotnie pisaliśmy o państwu Przybyłkach, a pan Władysław był pokazany jako społecznik-inicjator. 
Szczęśliwym małżonkom, od 67 lat czytelnikom „Życia Żyrardowa”, składamy najserdeczniejsze życzenia.
Tadeusz Sułek
Powrót