Życie Żyrardowa

BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 41 z dn. 10.10.2017) Czy w PCPR jest horror kadrowy?
Dosyć emocjonujące było posiedzenia Rady Powiatu Żyrardowskiego, w którym większość porządku obrad zajmowało rozpatrzenie pięciu skarg na dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Żyrardowie. Okazuje się, że od wiosny 2015 roku, od kiedy w tej instytucji nastąpiła zmiana dyrektora i została nim Mariola Stecko, zostało zatrudnionych 46 pracowników, a w tym czasie z jednostki liczącej niewiele ponad 20 osób - odeszło ich 31 Były zwolnienia z pracy, w tym i dyscyplinarne, a także inne formy zakończenia obecności pracowniczej w tej instytucji.
Już podczas poprzednich obrad Rady Powiatu Żyrardowskiego, radni w zmianach budżetowych musieli zapewnić dla PCPR kwotę 40 tysięcy złotych na odprawy dla pracowników, którzy zostali zwolnieni z pracy dyscyplinarnie, a sądy dwóch instancji uznały, że zostało złamane prawo pracownicze. Należy dodać, że byli to członkowie poprzedniego kierownictwa PCPR, o czym wcześniej już pisaliśmy na łamach „ŻŻ”.
Podczas obrad w miniony poniedziałek sporo czasu poświęcono „porządkom kadrowym i organizacyjnym” w Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Żyrardowie, wprowadzanym przez dyrektor Mariolę Stecko. Radni rozpatrywali skargi pracowników i innych osób na dyrektor Mariolę Stecko. Wcześniej, przez minione dwa miesiące skargi były analizowane przez Powiatową Komisję Rewizyjną, a podczas obrad jej przewodnicząca Danuta Skibińska przedstawiała tę tematykę oraz wnioski. Okazuje się, że kiedy zapoznano się ze skalą spraw podejmowanych przez skarżących, wystąpiono do starosty o przeprowadzenie w placówce kontroli wewnętrznej i powołanie w tej sprawie podkomisji. Jej członkowie spotkali się ze skarżącymi, przeanalizowano dokumentację oraz wysłuchano wyjaśnień: starosty Wojciecha Szustakiewicza, członka zarządu, odpowiedzialnego za funkcjonowanie tej instytucji – Leszka Kamińskiego oraz rozmawiano z dyrektor Mariolą Stecko. 
Okazało się, że w PCPR jest problem, a radni uznali, że większość skarg jest zasadna. Jak chociażby ta wniesiona przez Małgorzatę Tonecką, pracownik socjalny, która wcześniej otrzymywała premie za dobrą pracę, a w lipcu tego roku dowiedziała się, że zostaje zwolniona z przyczyn ekonomicznych. Wypłacono jej należne wynagrodzenie do końca roku i w tym czasie poszukuje się specjalisty o podobnych kwalifikacjach na jej miejsce.
Starosta Wojciech Szustakiewicz w swojej wypowiedzi poinformował, że dyscyplinarne zwolnienie trzech pracowników nie było zgodne z prawem, co stwierdziły dwie kolejne instancje sądowe. – Pani dyrektor wcieliła się w rolę sędziego, co w przypadku dyrektora instytucje nie może mieć miejsca… Poprzednią dyrektor pozostawiliśmy w tej placówce z uwagi na jej doświadczenie i daliśmy jej szansę na innym stanowisku. Poprzednia ekipa w PCPR była stabilną kadrą. W okresie kiedy pani przyszła do pracy przyjęła 45 nowych osób, a 31 z różnych przyczyn z niej odeszło. Dlaczego odchodzili? Jeśli z każdym miała się pani tak żegnać, jak z tą trójką zwolnioną dyscyplinarnie, to woleli odchodzić na własne żądanie…- mówił starosta Wojciech Sztstakiewicz… 
Jedną ze skarżących była zwolniona z pracy Wiesława Biernacka, która przez wiele miesięcy nie mogła się doczekać prawidłowo sporządzonego świadectwa pracy… Dopiero za szóstym razem otrzymała taki dokument.
Większość spraw skarżących uznano za zasadne i te uchwały trafiły do starosty i zarządu powiatu, aby podjęto kolejne kroki służbowe wobec pani dyrektor.
Dyrektor w swojej wypowiedzi uznawała, że nie popełniła błędów, a jej decyzje personalne miały swoje uzasadnienie. Mówiąc o osobach z byłego kierownictwa PCPR - zwolnionych dyscyplinarnie, twierdziła, że nie potrafiły naprawić wcześniejszych błędów, a także naraziły samorząd na straty w granicach 200 tysięcy złotych, więc wypłacenie im kwoty 40 tysięcy odprawy, jest uporządkowaniem tej kwestii, aby nie powodować dalszych szkód. Takie można było wyciągnąć wnioski z wypowiedzi pani dyrektor.
Pracownicy placówki, ale też i popierający ich radni mówili co innego. Ci ostatni oczekują od władz powiatu, że w „białym domu” przy ul. 1 Maja 60 – w nowej siedzibie PCPR zapanuje normalna atmosfera.
Tad 
Powrót