Pobierz odtwarzacz Adobe Flash Player

BIURO OGŁOSZEŃ
Biuro Życia Żyrardowa Sprawdź warunki oraz ceny zamieszczania ogłoszeń.

>> więcej
REDAKCJA
Redakcja Życia Żyrardowa Tutaj znajdziesz informację na temat naszej redakcji.

>> więcej
KONTAKT
Kontakt do redakcji Życia Żyrardowa Życie Żyrardowa
ul. Okrzei 51A
96-300 Żyrardów
tel. (46) 855 36 62
fax. (46) 855 47 18


>> więcej
OGŁOSZENIA PRZEZ SMS
Ogłoszenia drobne można przekazywać do „Życia Żyrardowa” za pośrednictwem SMS.

>> więcej

(„ŻŻ” nr 13 z dn. 28.03.2017) Szczęśliwy finał budowy loftów de Girarda w Nowej Przędzalni, Serce starej fabryki pozostanie w loftach
Czwartek 23 marca przejdzie do historii Żyrardowa, bowiem w tym dniu zrealizowano inwestycję, która wymagała wiele determinacji i wspólnej walki. Wielu nie wierzyło w powodzenie inwestycji developerskiej w budynku Nowej Przędzalni, gdzie kilkadziesiąt osób wpłaciło ponad 20 milionów złotych na zakup mieszkań, tzw. loftów. Stało się tak po tym, kiedy w roku 2012 roku firma GREEN DEVELOPMENT budująca Lofty de Girarda została postawiona w stan upadłości. Wtedy oszczędności życia ponad 80 nabywców lokali wydawały się nie do odzyskania. Jednak stało się inaczej i dzisiaj można już mówić o happy endzie. W miniony czwartek przecięto wstęgę symbolizującą zakończenie pierwszej części budowy i oddanie mieszkań w użytkowanie lokatorom. Oznacza to także powrót na żyrardowski rynek firmy GREEN DEVELOPMENT, która odzyskała część dawnego majątku.
Krótka historia
Jeszcze przed dwoma laty losy osób, które zakupiły lofty w Nowej Przędzalni, były nie do pozazdroszczenia. Wydawało się, że po upadłości dewelopera nie było realnej szansy na ukończenie budowy i odzyskanie mieszkań. Powyższa sytuacja wynikała z niejasności i niespójności przepisów upadłościowych, na podstawie których procedowane było postępowanie upadłościowe dewelopera. Skutkiem tego losy budynku położonego w Żyrardowie przy ul. Karola Hiellego 3 zawisły w próżni.
Dopiero 27 maja 2015 roku Sąd Upadłościowy zmienił tryb postępowania z likwidacyjnego na postępowanie z możliwością zawarcia układu i przywrócenie zarządu upadłego. Oznaczało to możliwość porozumienia pomiędzy wierzycielami a zarządem spółki, która znalazła sposób na dokończenie tej inwestycji. W ramach zawartego porozumienia ponad 80 rodzin, które przed laty wpłaciły pieniądze na zakup mieszkania, otrzyma zakupione przez siebie lokale. Umowy notarialne z lokatorami były podpisywane w ostatnich miesiącach starego roku i na początku tego roku.

Gratulacje za determinację
Oficjalne zakończenie pierwszego etapu budowy w Nowej Przędzalni miało miejsce w czwartek 23 marca. Kilkadziesiąt osób spotkało się przed głównym wejściem do największego żyrardowskiego budynku pofabrycznego „Nowej Przędzalni”. – Pomimo wielu trudności udało się nam oddać do użytku jeden z najważniejszych budynków poprzemysłowych na Mazowszu i bardzo znaczący obiekt w Żyrardowie, który od dzisiaj zostaje włączony w życie miasta. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie zaangażowanie i determinacja, zarówno ze strony inwestorów, władz miasta, ale przede wszystkim naszych nabywców, którzy już są lokatorami w tym obiekcie. Była to wielka solidarność wymienionych i chciałbym, aby ta współpraca dalej tak funkcjonowała – powiedział prezes Jakub Żółtowski, otwierając uroczystość. – Gratuluję determinacji panu prezesowi i nie przesadzą mówiąc, że jest on głównym sprawcą tego wielkiego sukcesu.... Ten budynek i ta inwestycja stały się już dawno częścią naszej wspólnej sprawy. Zawarcie szeregu porozumień i dużo dobrej woli oraz wspomnianej determinacji sprawiło, że dzisiaj jesteśmy świadkami początku nowej roli tego przepięknego budynku, naszej żyrardowskiej perełki. Cieszę się, że dalej firma będzie inwestowała w ten i inne pofabryczne obiekty... Dziękuję też wszystkim lokatorom, że sprowadzili się do Żyrardowa. Jest to piękne miasto z dużym potencjałem., a będzie jeszcze piękniej..... – mówił prezydent Wojciech Jasiński.
Po ceremonii nastąpiło przecięcie wstęgi otwierającej wielką inwestycję w „Nowej Przędzalni”. Następnie mogliśmy podziwiać wielkie działo stworzone przez inwestorów. Wśród wielu gości wędrujących po kolejnych piętrach i podziwiających to wielkie dzieło byli: starosta Wojciech Szustakiewicz, prezydent Wojciech Jasiński i jego zastępcy: Lucjan Krzysztof Chrzanowski i Dariusz Kaczanowski, radna Barbara Rzeczycka, miejski konserwator zabytków Maria Badeńska-Sapp, prezes PEC Jan Kalman, reprezentująca urząd miasta Zdzisława Piątek, przedstawiciele inwestorów, a także lokatorzy szczęśliwi, że finał budowy jest pozytywny.
Historia połączona
z nowoczesnością
Wnętrze budynku robi rzeczywiście wrażanie. W obiekcie, gdzie na każdej z pięciu kondygnacji stały potężne maszyny przędzalnicze, a w nich pracowały, po kolana w wodzie, kolejne pokolenia kobiet z Żyrardowa i okolicznych miast i gmin, teraz lśni nowoczesnością. To tutaj finalnie znajdzie swoje miejsce na ziemi ok. 200 rodzin, zasiedlających kolejne lokale mieszkalne. – Chcieliśmy, aby charakter tego budynku został zachowany, aby historia tutaj się dziejąca nie była zapomniana. Z drugiej strony wprowadziliśmy nowoczesne elementy pozwalające ludziom wygodnie żyć i funkcjonować w tym obiekcie – mówił prezes Jakub Żółtowski. Dużo do powiedzenia o historii tego obiektu miała etnograf Barbara Rzeczycka. – Był to najnowocześniejszy budynek fabryczny nie tylko na Mazowszu
i powstawał on w latach 1910 –1914. Wtedy fabryka lniarska, jako serce miasta biło bardzo mocno... Nowa Przędzalnia była największym przedsięwzięciem w żyrardowskiej fabryce na początku XX wieku i było ono najnowocześniejszym na ziemiach polskich, gdzie po raz pierwszy zastosowano konstrukcję żelbetową. To bardzo istotne, gdyż tutaj pracowały setki bardzo ciężkich maszyn... Pracowały tu kobiety nazywane „mokre prządki”, gdyż na mokro przędzono włókno lniane i one często po kolana brnęły w wodzie... Bałam się, że te nowoczesne elementy będą się kłóciły
z tradycją i historią tego budynku, teraz jestem uspokojona, jednak zrobiliście coś pięknego i widzę, że serce starych zakładów będzie biło w tym miejscu – mówiła Barbara Rzeczycka.
Najpierw był gąszcz brzózek
Połączenie starej industrialnej części fabryki z nowoczesnością widać tutaj na każdym kroku. O tym również mówiła konserwator zabytków Maria Badańska Sapp. - ... Na początku XX wieku Żyrardów był jak dzisiejsza Dolina Krzemowa, wszystko co najnowsze, najnowocześniejsze, gdziekolwiek się pojawiało, bardzo szybko było sprowadzane do Żyrardowa. Szczególnie dotyczyło to rozwiązań technicznych. Stąd ta piękna i szczególna zabudowa fabryczna i miejska. Wyjątkowo ciekawy jest właśnie ten budynek Nowej Przędzalni. Został  wzniesiony na potężnych słupach żelbetowych. To tutaj po obydwu stronach obiektu powstały potężne hale produkcyjne, tak dużych nie było wówczas nigdzie w Europie... Wielki szacunek należy się inwestorom za to, z jak wielkim pietyzmem zostały tutaj wykonane prace konserwatorskie. Dziękuję za to, że udało się pozostawić i pokazać piękno i oryginalność tych rozwiązań, a nie je utracić... Przed laty, kiedy rozpoczynano tę inwestycję, chodziłam w gąszczu brzózek na dachu tego budynku i zastanawiałam się, jak to się uda. Udało się... – mówiła pani konserwator.
Drugi etap inwestycji obejmuje galerię handlową, czyli najniższy poziom. Te prace są już na ukończeniu. Mamy więc happy end w „Nowej Przędzalni”.
Tadeusz Sułek
Powrót